Poradnik komunijny – jak przygotować dziecko i rodzinę do Pierwszej Komunii Świętej
Pierwsza Komunia Święta to jeden z tych dni, do których będziecie wracać latami, w albumach, na zdjęciach i w rodzinnych rozmowach. To ważne wydarzenie dla dziecka, ale też dla rodziców i całej rodziny.
Jesteśmy duetem fotografów SercemWidziane, Marzena i Grzegorz. Od wielu lat towarzyszymy rodzinom podczas Chrztów, Pierwszych Komunii Świętych i innych uroczystości. Na podstawie setek reportaży stworzyliśmy ten poradnik, aby pomóc Wam spokojniej przeżyć ten dzień, lepiej się do niego przygotować i mieć piękną, naturalną pamiątkę w postaci zdjęć.
Nie jest to sucha teoria z internetu, ale wiedza oparta na realnym doświadczeniu pracy z dziećmi i rodzinami w domach, pod kościołami i podczas uroczystych obiadów.
Dlaczego warto przygotować się do zdjęć na Pierwszej Komunii Świętej
Dzień Pierwszej Komunii Świętej mija bardzo szybko. Jest w nim dużo emocji, wzruszeń, spotkań z bliskimi i drobnych momentów, które łatwo umykają w biegu. Zdjęcia są jedną z niewielu rzeczy, które pozwalają do tych chwil wracać po latach i zobaczyć, jak wyglądało Wasze dziecko, jak reagowali dziadkowie, jak wyglądała atmosfera tego dnia.
Z naszego doświadczenia wiemy, że sposób, w jaki rodzina jest przygotowana do uroczystości, ma ogromny wpływ na to, jak wyglądają zdjęcia. Pośpiech, napięcie i chaos są na nich widoczne. Spokój, świadomość przebiegu dnia i dobre przygotowanie sprawiają natomiast, że kadry są naturalne, pełne ciepła i prawdziwych emocji.
Ten poradnik pomoże Wam:
– lepiej wyobrazić sobie przebieg dnia,
– zminimalizować niepotrzebny stres,
– przygotować dziecko i siebie do obecności fotografa,
– zadbać o warunki, w których powstaną zdjęcia reportażowe i pamiątkowe.
Jak wygląda dzień Pierwszej Komunii Świętej – trzy etapy
Z perspektywy reportażu fotograficznego dzień Komunii można podzielić na trzy główne części:
Przygotowania w domu.
Uroczystość i momenty przed wejściem do kościoła.
Spotkanie rodzinne i uroczysty obiad.
Każdy z tych etapów ma swoją dynamikę i swoje znaczenie dla zdjęć. Poniżej opisujemy je dokładniej, podpowiadając, na co zwrócić uwagę, aby wszystko przebiegało spokojnie i naturalnie.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda reportaż z Pierwszej Komunii Świętej w Warszawie w praktyce (bez pozowania na komendę i bez chaosu), opisaliśmy to na osobnej stronie.
1. Przygotowania w domu
Reportaż bardzo często zaczyna się jeszcze w domu. To moment ubierania alby lub garnituru, przypinania wianka, poprawiania fryzury, ostatnich spojrzeń w lustro i pierwszych emocji, które towarzyszą dziecku oraz rodzicom.
Zazwyczaj przyjeżdżamy około 1,5 godziny przed planowaną Mszą Świętą. Zanim zaczniemy robić zdjęcia, poświęcamy chwilę na rozmowę i oswojenie dziecka z naszą obecnością. Zaczynamy od fotografowania detali: stroju komunijnego, świecy, książeczki, medalika i innych pamiątek związanych z tym dniem. To pozwala wszystkim spokojnie wejść w rytm reportażu.
Bardzo ważne jest tempo. Prosimy, aby przygotowania przebiegały bez pośpiechu, spokojnie, z dokładnością. Dzięki temu możemy uchwycić naturalne gesty i emocje, a nie tylko szybkie, nerwowe ruchy.
Warto też zwrócić uwagę na przestrzeń. Jeśli pokój dziecka jest niewielki, lepszym miejscem do zdjęć często okazuje się salon, gdzie jest więcej światła i miejsca dla kilku osób. Dobrze jest wcześniej usunąć z tła przedmioty, których nie chcielibyście oglądać na zdjęciach. Reportaż pokazuje rzeczywistość taką, jaka jest, dlatego porządek i prostota otoczenia bardzo pomagają.
Zapoznanie się z „gwiazdą dnia”
Zdjęcia detali to dla nas i dla Was rozgrzewka przed reportażem. Kiedy fotografujemy rzeczy związane z Pierwszą Komunią Świętą, w międzyczasie rozmawiamy z Wami i zagadujemy do Waszej córki lub syna. To naturalny proces oswajania z nami i z aparatami.
Jesteśmy spokojni, uśmiechnięci i bardzo szybko łapiemy kontakt z dzieciakami. Dzięki temu dziecko czuje się bezpieczniej, a zdjęcia wychodzą naturalnie – bez spięcia i bez sztucznego „pozowania na komendę”.
Pierwsze ujęcia nie są skierowane prosto w twarz dziecka, tylko na przedmioty i detale, więc nikogo to nie krępuje. Ten poradnik powstał właśnie po to, żebyście wiedzieli, jak to wygląda i żeby nasza obecność nie była dla Was dodatkowym obciążeniem w intensywnym dniu.
Gdzie robić zdjęcia podczas przygotowań w domu
Jeśli pokoik dziecka jest niewielki, często lepszym miejscem do zdjęć jest salon. Podczas ubierania zwykle ktoś pomaga dziecku, a my pracujemy we dwoje, więc potrzebujemy odrobiny przestrzeni, żeby kadry były różnorodne i zrobione z kilku stron.
Ważne: tło ma znaczenie
Zadbajcie o to, aby w pomieszczeniu, w którym robimy zdjęcia, nie było na widoku rzeczy, których nie chcielibyście oglądać na fotografiach (np. reklamówek, przypadkowych pudeł, porozrzucanych ubrań).
Reportaż pokazuje rzeczywistość taką, jaka jest. Nie zakładamy później „sprzątania tła” w obróbce, dlatego proste uporządkowanie przestrzeni przed zdjęciami bardzo pomaga.
Jak wyglądają zdjęcia z przygotowań przed Komunią
W przygotowaniach nie dzieje się nic „nienaturalnego” – robicie wszystko tak, jak gdyby nas nie było. My tylko towarzyszymy Wam z aparatem i wyłapujemy momenty.
Nie fotografujemy dzieci w bieliźnie. Zaczynamy wtedy, kiedy strój komunijny jest już przynajmniej częściowo założony (alba, sukienka, spodnie garniturowe).
Jedyne, o co prosimy, to wolniejsze tempo ubierania:
bez pośpiechu, dokładnie, tak abyście nie zasłaniali się nawzajem. Dzięki temu mamy przestrzeń do złapania dobrych kadrów.
Czasem możemy poprosić o drobne „powtórzenie” ruchu, np. ponowne założenie łańcuszka albo krótkie zatrzymanie się przy wianku – tylko po to, żeby uchwycić idealny moment.
Wszyscy już ubrani – co dalej?
Zawsze warto wyjść wcześniej, żeby nie być „na styk”. To obniża napięcie i daje Wam oddech jeszcze przed kościołem.
Jeżeli do kościoła jest blisko i macie chwilę zapasu, często wykorzystujemy ten moment na:
krótkie zdjęcia rodzinne albo mini sesję dziecka (w domu, przy oknie, w ogrodzie, jeśli jest ciepło).
Jeśli reportaż nie obejmuje obiadu rodzinnego, to właśnie dom i okolice kościoła są najlepszym momentem na portrety dziecka i kilka spokojnych ujęć pozowanych. Gdy reportaż obejmuje przyjęcie rodzinne, sesję dziecka zwykle robimy później, w spokojniejszej atmosferze po uroczystości.
2. Kiedy wyjść z domu do kościoła
Z zapasem czasu na dojazd lub dojście. Przyjazd „na ostatnią chwilę” zwykle oznacza tłum ludzi, zamieszanie i mniej komfortu dla dziecka.
Jeśli jesteście wcześniej, często jest czas na:
zdjęcia dziecka ze znajomymi ze szkoły albo klasy.
A kiedy zaczyna się układanie dzieci w kolumny przed rozpoczęciem uroczystości, wtedy my przechodzimy płynnie w typowy reportaż.
Jak się odnajdziemy, jeśli reportaż nie zaczyna się w domu
Jeśli z jakiegoś powodu nie spotkamy się podczas przygotowań w domu, nie ma powodów do obaw – bez problemu odnajdziemy się pod kościołem przed rozpoczęciem uroczystości.
Jak wyglądamy, możecie zobaczyć na naszych zdjęciach „od kuchni” tutaj: Po drugiej stronie aparatu
Gdy tylko nas zobaczycie, podejdźcie śmiało, przywitajmy się i poznajmy na żywo. Krótka rozmowa przed rozpoczęciem reportażu pozwala nam nawiązać pierwszy kontakt i sprawia, że zarówno Wy, jak i Wasze dziecko czujecie się spokojniej i pewniej.
W sytuacji, gdy pod kościołem jest dużo ludzi i trudno się od razu odnaleźć, jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym. Umawiamy się wtedy w widocznym, charakterystycznym miejscu, na przykład:
przy głównej bramie wejściowej na teren kościoła,
obok figurki Matki Boskiej,
przy schodach prowadzących do świątyni,
lub w innym umówionym wcześniej punkcie.
Dzięki temu nie tracimy czasu na szukanie się w tłumie i od samego początku możemy skupić się na tym, co najważniejsze, na Waszym dziecku i emocjach tego dnia.
Dlaczego fotograf nie pracuje w trakcie Mszy Świętej
W większości parafii w Polsce fotografowanie samej liturgii jest powierzone jednej, wyznaczonej przez proboszcza ekipie. Ma to swoje uzasadnienie. Gdyby każde dziecko miało swojego fotografa w środku kościoła, uroczystość zamieniłaby się w chaos i „polowanie na kadry”.
Taki fotograf kościelny ma jedno zadanie: udokumentować wszystkich po kolei. Nie zna dzieci, nie zna rodzin, nie ma czasu na relację ani na czekanie na emocje. Jego praca jest techniczna i zbiorowa.
Dlatego my koncentrujemy się tam, gdzie dzieje się najwięcej prawdziwych, rodzinnych emocji – przed wejściem do kościoła.
Ustawianie dzieci w kolumnach – chwile, które szybko znikają
Zanim dzieci wejdą do świątyni, ustawiane są w kolumnach. To moment pełen:
ostatnich poprawek stroju,
spojrzeń w stronę rodziców,
lekkiego stresu i skupienia,
uśmiechów do koleżanek i kolegów,
ściskania rąk, szeptów, drobnych gestów.
To właśnie tutaj powstaje reportaż w najczystszej postaci – bez pozowania, bez ustawiania, bez ingerencji.
Błogosławieństwo rodziców i święcenie przed wejściem
Jeszcze przed rozpoczęciem Mszy Świętej odbywa się błogosławieństwo udzielane przez rodziców oraz święcenie przez księdza. To bardzo intymny, wzruszający moment, który dla każdej rodziny ma ogromne znaczenie.
Fotograf kościelny rejestruje go ogólnie.
My – skupiamy się na Waszym dziecku i Waszych emocjach.
Powstają wtedy zdjęcia:
drżących dłoni,
pochylonych głów,
spojrzeń pełnych dumy i wzruszenia,
bliskości, której nie da się wyreżyserować.
Dlaczego właśnie przed kościołem dzieje się najwięcej „rodzinnego życia”
W środku kościoła wszyscy są ściśnięci w ławkach. Trudno podejść do dziecka, przytulić je, poprawić coś w stroju, spojrzeć mu w oczy.
Na zewnątrz:
rodzice mogą być blisko dziecka,
dziadkowie mogą podejść,
chrzestni mogą zamienić kilka słów,
rodzeństwo może się przytulić,
dzieci spotykają się ze swoimi rówieśnikami.
To ostatni moment „normalności” przed wejściem w oficjalną część uroczystości.
Dlatego właśnie ten etap jest fundamentem dobrego reportażu komunijnego.
Zdjęcia z kolegami i koleżankami lub rodziną
Przed Mszą Świętą dzieci są jeszcze razem, rozmawiają, śmieją się, pokazują sobie wianki, rękawiczki, książeczki. Po zakończeniu ceremonii następuje szybkie rozchodzenie się rodzin i często nie ma już warunków na spokojne zdjęcia w gronie rówieśników.
Jeśli jesteście wcześniej pod kościołem, to idealny moment na:
krótkie zdjęcia z przyjaciółmi ze szkoły,
wspólne ujęcia klasowe,
naturalne kadry pokazujące relacje między dziećmi.
Przejście z przygotowań w reportaż
Ten etap jest płynnym przejściem:
z domowego spokoju,
w oficjalną uroczystość,
z emocji rodzinnych,
w wydarzenie sakramentalne.
Dla Was to często chwila największego wzruszenia.
Dla nas moment, w którym reportaż komunijny zaczyna naprawdę „żyć”.
I dokładnie od tego miejsca zaczyna się właściwa historia dnia Pierwszej Komunii Świętej, którą później oglądacie w albumie.
3. Uroczysty obiad rodzinny z okazji Pierwszej Komunii Świętej
Sprawa wygląda zupełnie inaczej, kiedy zatrudniacie nas na dokumentację rodzinnego spotkania w restauracji lub w domu. Wtedy wszystkie pozowane zdjęcia z wujkami i ciociami oraz sesję komunijną wykonamy już na spokojnie, najczęściej po obiedzie, kiedy emocje opadną i nikt nie będzie się spieszył.
To zwykle moment, w którym czuć rozluźnienie. Brzuszki burczą, bo rano przed Mszą Świętą często „nic nie chce wejść do gardła”. Po wyjściu spod kościoła wszyscy przenoszą się do miejsca, gdzie można usiąść, porozmawiać i świętować z bliskimi.
Zanim podadzą do stołu – życzenia i prezenty
W większości spotkań rodzinnych, zanim wszyscy usiądą do stołu, a kelnerzy podadzą rosół czy inne dania, goście chcą złożyć życzenia i wręczyć prezenty.
To dla nas jeden z ważniejszych momentów całego reportażu. Właśnie wtedy najczęściej widać pełną paletę emocji: wzruszenie dziadków, dumę rodziców, rozbawienie wujków, czułość cioć. Są uściski, całusy, szeptane słowa i gesty, których nie da się powtórzyć. My to wszystko zatrzymujemy w zdjęciach.
Gdzie składać życzenia po Komunii
Mała wskazówka organizacyjna, która mocno pomaga w zdjęciach. Najlepszym miejscem do składania życzeń i wręczania prezentów jest środek sali, bo daje najwygodniejszy dostęp do ujęć z każdej strony.
Jeśli życzenia zaczynają się w korytarzu, w przejściu, blisko toalety albo przy drzwiach wejściowych, robi się ciasno i trudno o dobre kadry. Wtedy delikatnie „przenosimy” Was w głąb sali, żeby zdjęcia były ładniejsze i bardziej uporządkowane.
Taką samą zasadę stosujemy również wtedy, gdy przyjęcie komunijne odbywa się w domu.
W oczekiwaniu na posiłek – zdjęcia przy stołach
W czasie, gdy goście czekają na obiad, wykorzystujemy moment na naturalne zdjęcia rozmów przy stołach. Wypatrujemy uśmiechów, rodzinnych pogawędek, drobnych interakcji i emocji.
Nie robimy zdjęć osobom w trakcie jedzenia (ani tym, którzy już „weszli w danie”). A jeśli zdarzy się, że w tle pojawi się ktoś w niekorzystnym momencie, to takie ujęcie po prostu nie przejdzie selekcji. Do Was trafiają tylko najlepsze, estetyczne kadry.
Po obiedzie – pamiątkowe zdjęcia pozowane z rodziną
Pojedzone? Brzuszki pełne? Wtedy zapraszamy na pamiątkowe zdjęcia pozowane. Wybieramy miejsce, które upatrzyliśmy na terenie restauracji (albo w pobliżu). Dużo zależy od pogody i przestrzeni:
Jeśli jest ciepło i jest ogród – wychodzimy na zewnątrz.
Jeśli jest zimno, plucha albo ciemno – wykorzystujemy wnętrza lokalu jako tło do zdjęć.
Zaczynamy zawsze od zdjęcia grupowego, a później robimy zdjęcia w dowolnych konfiguracjach: z rodzicami, rodzeństwem, chrzestnymi, dziadkami, wujkami i ciociami.
Ważna zasada zdjęcia grupowego
Układamy rodzinę w maksymalnie dwa rzędy, a małe dzieci ustawiamy z przodu. Staramy się Was ułożyć tak, żeby każdego było widać.
Jest jedna prosta zasada: jeśli ktoś stojąc w grupie nie widzi fotografa, to fotograf nie widzi jego. Jeśli zauważymy, że ktoś chowa się z tyłu, delikatnie zwrócimy uwagę, ale nie będziemy nachalni. Prosimy o wyrozumiałość, nie wypada nam zmuszać Waszej rodziny do „idealnego ustawienia”. Jeśli ktoś specjalnie zasłoni się inną osobą, wybaczcie nam. Zrobimy wszystko, co się da, ale nie mamy wpływu na czyjeś nastawienie do zdjęć.


Sesja komunijna tylko dla Waszego dziecka
Taką sesję wykonujemy w dwóch wariantach:
Jeśli reportaż kończy się pod kościołem, to sesję robimy pod kościołem (w ramach pakietu „Kościół”).
Jeśli reportaż obejmuje także obiad, wtedy zwykle mamy więcej spokoju i możemy poświęcić na sesję dziecka więcej uwagi, bo nikt już nigdzie nie biegnie.
Z dzieckiem idziemy na zdjęcia albo w trakcie obiadu (np. przed zdjęciem grupowym), jeśli zjadło szybciej lub nie ma apetytu, to ustalamy na miejscu. Druga opcja to sesja po zdjęciach z gośćmi, kiedy wszystko jest już „ogarnięte”.
Nie będziemy tu zdradzać wszystkich naszych sposobów pracy z dziećmi. to nasz mały sekret. Najważniejsze jest to, że dzieci czują się z nami swobodnie, a zdjęcia wychodzą naturalnie.
Jeśli chcecie zobaczyć przykłady takich ujęć, zajrzyjcie do osobnej galerii z plenerami komunijnymi
Zakończenie poradnika
Wszystkie informacje z tego poradnika to nasze wskazówki i sugestie wynikające z doświadczenia. Piękne zdjęcia to przede wszystkim współpraca i świadomość obu stron reportażu. Możecie zastosować się do naszych podpowiedzi, ale nie musicie.
Warto pamiętać, że wykorzystanie tego poradnika przez innego fotografa nie gwarantuje takich samych efektów. Każdy fotograf ma inną wrażliwość, empatię, styl pracy, sprzęt i obróbkę. My pracujemy w duecie i bardzo dobrze uzupełniamy się zarówno w kadrach, jak i w relacji z dziećmi oraz rodziną. Dzięki temu większość osób czuje się przy nas swobodnie i zachowuje naturalnie, co widać na zdjęciach.
Jesteśmy przekonani, że po przeczytaniu poradnika będziecie mieli bardziej czytelny obraz tego, jak wygląda dzień Pierwszej Komunii Świętej i jak można przeżyć go spokojniej. A jeśli zdecydujecie się, żebyśmy to my udokumentowali Komunię Waszego dziecka, dostaniecie od nas jeszcze kilka dodatkowych wskazówek telefonicznie, już pod Waszą konkretną sytuację.
Jeżeli chcecie zobaczyć więcej przykładów i pełne historie rodzin z tego dnia, zajrzyjcie do portfolio zdjęć komunijnych.
Do zobaczenia w maju.
Twój Fotograf
noworodkowy
i rodzinny
Poniżej wymienione są kategorie tematyczne postów na tym blogu. Znajdź interesujący Ciebie temat i kliknij w link.
KATEGORIE tematyczne:
Polecane Artykuły
Współpracujemy z tą FIRMĄ: