SercemWidziane > Blog Fotograficzny > Fotografia noworodkowa > Mała Syrenka w Ząbkach. Sesja noworodkowa Julii
Sesja noworodkowa mała syrenka w muszli

Mała Syrenka w Ząbkach. Sesja noworodkowa Julii

W czwartkowe przedpołudnie przyjechaliśmy z naszymi rekwizytami na sesję noworodkową do małej Julii, do Ząbek. Kruszynka dzielnie współpracowała podczas zdjęć, a duża w tym zasługa rodziców, którzy zastosowali się do naszych wskazówek i zadbali o spokojny rytm dnia.

Zdjęcie noworodka w muszli

W tej sesji powstała stylizacja Małej Syrenki. Ogonek w odcieniach ciepłych pomarańczy ułożyliśmy na miękkim kudłaku, a delikatny staniczek ze złotych cekinów miał podszewkę, żeby nie podrażniać skóry maluszka. W takich planach zdjęciowych zawsze pilnujemy nie tylko detalu, ale też tego, żeby wszystko było miękkie, stabilne i komfortowe dla dziecka.

Jak powstaje taka stylizacja, krok po kroku

Najpierw wybieramy miejsce w domu, gdzie jest najlepsze światło i gdzie da się pracować spokojnie, bez zamieszania. Potem rozkładamy plan zdjęciowy i dopasowujemy tempo do maluszka. Są przerwy na karmienie, tulenie i wyciszenie, jeśli w danym momencie są potrzebne. Dzięki temu zdjęcia powstają bez presji czasu, a rodzice mają poczucie, że wszystko jest pod kontrolą.

Jeśli chcecie zobaczyć więcej przykładów stylizowanych kadrów, zajrzyjcie do portfolio sesji noworodkowych.

syrenka na sesji noworodkowej

Dlaczego lubimy takie baśniowe motywy w sesjach noworodkowych

Stylizacje inspirowane bajkami i symbolami dzieciństwa dają ogromne pole do delikatnej opowieści. W przypadku Małej Syrenki nie chodziło o dosłowne przebranie, ale o klimat. Miękkie faktury, spokojne kolory i detale, które budują nastrój, a nie dominują nad dzieckiem. Takie sesje dobrze sprawdzają się u rodziców, którzy chcą czegoś subtelnie innego, ale nadal ponadczasowego.

Jeśli lubicie zdjęcia noworodkowe z historią i dopracowanymi scenografiami, ten kierunek pojawia się u nas częściej w autorskich realizacjach.

Spokojna organizacja sesji ma większe znaczenie niż sama stylizacja

Nawet najładniejszy plan zdjęciowy nie ma sensu, jeśli tempo pracy nie jest dopasowane do dziecka. W tej sesji wszystko podporządkowaliśmy rytmowi Julii. Był czas na przerwy, karmienie i wyciszenie. Dzięki temu zdjęcia powstały naturalnie, bez pośpiechu i napięcia.

Jeśli przed sesją chcecie wiedzieć, jak wygląda taki dzień od strony organizacyjnej i czego realnie się spodziewać, warto sięgnąć po nasze poradniki przygotowane właśnie z myślą o rodzicach noworodków.