Jak odbijamy noworodka po karmieniu przed sesją
Gdy maluszek kończy karmienie, Marzena lub Grzegorz bierze go w pionie na swoje ramię. Najpierw zabezpiecza ramię pieluszką tetrową, bo przy pełnym brzuszku zawsze może zdarzyć się ulanie.
Z dzieckiem opartym o ramię spaceruje po pokoju albo salonie i czeka na odbicie. Nie przyspieszamy tego etapu, nie przechodzimy od razu do zdjęć i obserwujemy reakcję maluszka. To często właśnie wtedy dziecko zasypia po najedzeniu i bliskości.
Gdy odbicie nie przychodzi
Zdarza się, że rodzice od początku mówią nam, że ich dziecku rzadko się odbija. Bywa też tak, że po pewnym czasie noszenia w pionie nic się nie dzieje, a maluszek po prostu zasypia. Wtedy nie czekamy bez końca na sam odgłos odbicia. Rozpoczynamy pracę ze śpiącym dzieckiem, pamiętając jednak, że jego brzuszek jest pełny i podczas sesji może mu się ulać.
Mamy to na uwadze przy układaniu dziecka, przygotowaniu tekstyliów i prowadzeniu kolejnych kadrów. Przerwa na przewinięcie, przebranie albo ponowne tulenie nie burzy sesji. Jest jej normalną częścią.
Zdjęcia zaczynamy dopiero po zaśnięciu
Bezpieczne układanie noworodka na planie rozpoczynamy wtedy, gdy dziecko jest najedzone, wyciszone i śpi. Nie układamy go do zdjęć kiedy jest aktywne, protestuje albo dopiero co skończyło karmienie.
Odbicie po jedzeniu jest więc dla nas jednym z etapów prowadzących do snu, a nie celem samym w sobie. Czasem następuje szybko, czasem nie następuje wcale, a dziecko mimo to zasypia i dobrze czuje się w naszych ramionach.
Więcej o tym, jak reagujemy, gdy maluszek po karmieniu płacze albo nie może zasnąć, opisujemy we wpisie dlaczego noworodek płacze podczas sesji.
Co robimy dalej
Po karmieniu i noszeniu dziecka w pionie przechodzimy do tulenia oraz lulania. W tle może działać biały szum odtwarzany z tabletu ustawionego poza planem zdjęciowym i w bezpiecznej odległości od maluszka.
Gdy dziecko potrzebuje jeszcze mleka, oddajemy je mamie albo wracamy do karmienia butelką zgodnie z ustaleniami rodziców. Gdy wymaga przewinięcia lub zmiany ułożenia, robimy to przed kolejnymi zdjęciami. O naszych nagraniach i sposobie korzystania z nich piszemy na stronie biały szum do usypiania dzieci.
Nie zastępujemy porady medycznej
Jako fotografowie nie oceniamy, czy brak odbicia wynika ze zdrowia dziecka ani nie diagnozujemy przyczyn ulewania czy dyskomfortu. Gdy rodzice są czymś zaniepokojeni, najważniejsza jest rozmowa z pediatrą albo położną, którzy znają maluszka. Naszą rolą podczas sesji jest uważność, cierpliwość i dostosowanie pracy do aktualnych potrzeb dziecka.
Sesja prowadzona w rytmie dziecka
Karmienie, odbicie, ulanie, przewijanie i ponowne lulanie nie są dla nas niespodzianką. Pracujemy we dwoje właśnie po to, aby jedna osoba mogła zająć się dzieckiem, a druga przygotować plan zdjęciowy i kadry. Możemy też zmieniać swoje role podczas trwania sesji, jeśli wymaga tego sytuacja.
Przebieg takiego spotkania krok po kroku pokazujemy w tekście jak wygląda sesja noworodkowa w domu. Więcej o naszej pracy, bezpieczeństwie oraz sesjach realizowanych w domach rodzin opisujemy na stronie fotografia noworodkowa Warszawa. Przykładowe kadry z takich spotkań znajdziecie w galerii klasycznych sesji noworodkowych.
Macie pytania o organizację karmienia i dnia zdjęć? Napiszcie do nas. Odpowiemy z perspektywy naszej pracy z noworodkami.